środa, 21 stycznia 2015

szczypta lata w srodku zimy

Zima już nam się znudziła, tym bardziej, że przypomina raczej mieszankę wiosennych roztopów, jesiennej słoty, związanej z tym deprechy, bladej skóry i utraty sił witalnych.
Postanowiłam z tym zawalczyć, co i Wam polecam,
w związku z czym...

Dziś troszeczkę z innej beczki, bo nie w temacie plastycznym, ale w dalszym ciągu, jak najbardziej w temacie rzeczy robionych samodzielnie...
Mianowicie, dziś przed Państwem -  kolorowa, pyszna, ręcznie robiona bomba witaminowa ;D
 


Do witaminowego bombardowania potrzebujemy:

2 pomarańcze
2 buraki
2 jabłka
4 dorodne marchewki
liście mięty do dekoracji

Wszystko wrzucamy do sokowirówki i otrzymujemy pyszny sok;
buraka nie czuć wcale, dodaje on jedynie piękny, głęboki kolor, 
no, może z lekką nutą truskawkową (?!)
Jeżeli nie mamy sokowirówki możemy składniki zmiksować i otrzymamy pożywny koktajl.
NA ZDROWIE i SMACZNEGO! ;)


Dodam jeszcze, że z podanej ilości składników otrzymamy 
ok. 800 ml soku z sokowirówki



poniedziałek, 19 stycznia 2015

atomowe czarne chmury

dziś przedstawiam Wam chmurkę
w wersji nie słodkiej, raczej wytrawnej ;)
Czarna, kropelki również wypasione, w czarno-białą krateczkę
obie chmurki można nabyć w galerii internetowej 

inne wytwory mojej wyobraźni można znaleźć również

środa, 14 stycznia 2015

rainbow rain

Dzisiejszy post z głową w chmurach jest ;)
... w kolorowych chmurach i w deszczu tęczowym skąpany...



niestety światło nie sprzyjało  dobrym zdjęciom...


w pełnej krasie...

a zawiesić chmurę wiesz jak?
na wiesz(j)ak !
;)

ten wystrugał tatuncio
mężuncio powkręcał co trzeba
sprawcą zamieszania (i zawieszania)
oraz malarzem była Małgo - of course ;)

środa, 7 stycznia 2015

KEEP CALM AND... RÓB PODUSZKI ;)


Dziś na tapecie temat jak w prosty i ekonomiczny sposób 
popełnić mały home design.

Podczas przedświątecznych porządków znalazłam prześcieradło,
nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie było ono w rozmiarze 
niepasującym absolutnie do żadnego z mych posłań 
(wszystkich dwóch ;).

Nie czekając na lepszy moment od razu zabrałam się do roboty...
z prześcieradła udało mi się skroić 6 poszewek na poduszki4 jaśki 40x40 i 2 "jamników" 
(jeszcze trochę materiału zostało)
Jako, że prześcieradło miało wszytą gumkę w koło, nie musiałam bawić się w obrabianie materiału
i miałam z głowy kombinacje z zapięciami.Uszyłam te z zakładką do środka
(nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale same poszewki wyszły mi bardzo fachowo;D )

Następnie zabrałam się za aplikacje, zaprojektowałam sobie szablony,
Wycięłam, co było do wycięcia... Oczywiście najwięcej zabawy było z literkami z "dziurkami".

I w ruch poszedł akryl, niezawodna farba, która sprawdziła się już nie raz ;)

Gąbkę moczyłam w akrylu i odciskałam na materiale przez szablon.

Pierwszą zaprasowowałam żelazkiem, kolejne już nie ;) wyschły na kaloryferze.. wyglądają lepiej ale muszę sprawdzić jak będą zachowywały się w praniu - podejrzewam, że dobrze;)

ot i wszystko ;)



a tu zagadka dla spostrzegawczych ;)


poniedziałek, 5 stycznia 2015

nowy rok, nowe wyzwania!

Witam w Nowym Roku!!
Życzę wszystkim, żeby był pod każdym względem 
lepszy niż poprzedni ;)
No i oczywiście pielęgnowania swoich pasji!
i umiejętności odnalezienia w każdym dniu choć małych, pozytywnych rzeczy ;)


Czego i sobie życzę ;)


Dziś prezentacja mojego noworocznego wyzwania...

LITERKI

z bliska
 u właściciela

 i w całości