Dziś idąc ulicą rzeszowską, zakorkowaną, szarą, brzydko rozkopaną wyimaginowałam sobie piękną wizję... Mianowicie... gdyby wszystkim ludziom wymienić parasole z tych szarych ponurych na jaskrawe, we wszystkich kolorach tęczy a na nogi założyć im równie kolorowe kalosze dzień byłby dużo weselszy... jak sama ulica;)
Dziś więc wypieram jesienną pogodę neonowo, jaskrawo, kolorowo...
Dziś na tapecie pomarańcza ;)
Więcej ja zwykle u Małgo na facebook'u KLIK!


